Zamek Krzyżacki w Toruniu

Zamek Krzyżacki w Toruniu to nie jest typowa ruina. To najstarsza murowana warownia krzyżacka na ziemi chełmińskiej, która przetrwała w formie pozostałości po dramatycznym buncie mieszczan w 1454 roku. Dziś można spacerować po dziedzińcu, zejść do podziemi i zobaczyć słynne gdanisko – średniowieczną toaletę w wieży, z której nieczystości spadały wprost do płynącej poniżej Strugi Toruńskiej. Całe założenie wchodzi w skład toruńskiego Średniowiecznego Zespołu Miejskiego wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zamek Krzyżacki w Toruniu
Przedzamcze 3, 87-100 Toruń
★ 4.6
Zamek Krzyżacki w Toruniu to nie tylko zabytek, ale prawdziwa podróż w czasie. Jako najstarsza murowana warownia krzyżacka w regionie, kryje w sobie fascynującą historię buntu mieszkańców z 1454 roku. Spacerując po jego dziedzińcu, można poczuć atmosferę średniowiecza i odkryć tajemnice, które przetrwały wieki.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalna średniowieczna toaleta
  • fascynująca historia buntu
  • wpisany na listę UNESCO
  • zachowane fragmenty murów
  • piękne widoki na miasto

Zamek który miał nie przetrwać – historia buntu

Budowę zamku rozpoczęto prawdopodobnie około 1250 roku, choć niektóre źródła wskazują na lata trzydzieste XIII wieku. Krzyżacy potrzebowali solidnej bazy wypadowej do podboju Prus i Toruń idealnie się do tego nadawał. Była to pierwsza murowana fortyfikacja na tych terenach, wcześniej Zakon opierał się na drewnianych umocnieniach.

Co ciekawe, zamek powstał na planie podkowy, a nie typowego dla Krzyżaków czworoboku. To efekt wczesnego etapu budownictwa zakonnego, kiedy jeszcze nie wykształciły się standardowe rozwiązania architektoniczne. Teren o powierzchni ponad 2 hektary obejmował zamek główny, międzymurze zwane parchamem oraz trzy przedzamcza.

W XIV wieku dobudowano ośmioboczną wieżę główną o średnicy około 10 metrów, zwaną stołpem. To był symbol dominacji nad miastem i ostatni punkt obrony. Ale właśnie ta wieża stała się świadkiem najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii zamku.

W lutym 1454 roku toruńscy mieszczanie mieli dość krzyżackiego jarzma. Miasto należało do Związku Pruskiego, który zdecydował się wypowiedzieć posłuszeństwo Zakonowi. 6 lutego delegacja Rady Miasta zażądała od komtura Albrechta Kalba przekazania zamku. Ten odmówił. Dzień później rozpoczął się szturm.

Według legendy kluczową rolę w zdobyciu zamku odegrał kucharz Jordan, zaprzyjaźniony z mieszkańcami Torunia. Miał dać znak do ataku machając ogromną chochlą z wieży, gdy zmęczeni ucztą bracia udadzą się na spoczynek. Niestety, zbyt długo zwlekał na wieży i zginął, gdy mieszczanie wysadzili ją w powietrze.

Oblężenie trwało zaledwie dwa dni. Krzyżacy mieli mało ludzi, prowiantu i broni, więc 8 lutego skapitulowali. Po zajęciu zamku torunianie wysadzili wieżę główną i systematycznie rozbierali mury. Rada Starego Miasta przeznaczyła na to niemałą kwotę 85 grzywien. Chodziło o to, by uniemożliwić jakiejkolwiek władzy zwierzchniej – czy polskiej, czy krzyżackiej – utrzymywanie w mieście własnej załogi wojskowej.

Przez kolejne stulecia teren zamku służył jako wysypisko śmieci. Dopiero w latach 60. XX wieku przeprowadzono prace archeologiczne, które odkopały, uporządkowały i zabezpieczyły to co pozostało.

Co zostało z potęgi Zakonu

Dziś można zobaczyć fragmenty murów obwodowych, pozostałości zabudowań i najlepiej zachowany element – gdanisko. To wieża ustępowa wysunięta poza mury, połączona z zamkiem długim gankiem wspartym na arkadach. Średniowieczna kanalizacja w najczystszej postaci – wszystko wpadało bezpośrednio do płynącej poniżej wody.

Na dziedzińcu ustawiono rekonstrukcje średniowiecznych maszyn oblężniczych. Można zobaczyć jak wyglądały trebusz czy bliźniak, którymi mieszczanie mogli atakować zamek. To dobra ilustracja tego, jak wyglądały oblężenia w średniowieczu.

Podziemia to kolejny zachowany fragment. W piwnicach znajduje się wystawa dotycząca toruńskiego komturstwa i życia zakonnego. Są tam znaleziska archeologiczne, makieta pokazująca jak zamek wyglądał w czasach świetności oraz tzw. sala strachu, która szczególnie interesuje młodszych zwiedzających.

Warto zwrócić uwagę na układ całego założenia. Zamek od zachodu ograniczała dolina rzeki Postolec, a od północnego zachodu strumień zwany Młynem. To naturalne zabezpieczenia, które Krzyżacy wykorzystali przy wyborze lokalizacji. Przedzamcza mieściły zaplecze gospodarcze – stajnie, spichlerze, kuźnie i browar. Tam tętniło codzienne życie rzemieślnicze, niezbędne do funkcjonowania rycerzy.

Dla kogo jest ta atrakcja

Zamek sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią możliwość zwiedzania podziemi i wejścia na wieżę gdanisko – dzieciaki uwielbiają takie miejsca pełne zakamarków i tajemnic. Sala strachu to dodatkowy atut dla młodszych odkrywców.

Miłośnicy historii znajdą tu wiele do przemyślenia. Nie każdy dzień można stanąć w miejscu, gdzie rozegrał się bunt, który był jednym z katalizatorów wojny trzynastoletniej między Polską a Zakonem Krzyżackim. To punkt zwrotny w historii regionu.

Nawet osoby mniej zainteresowane średniowieczem mogą docenić samo miejsce. Ruiny mają w sobie coś klimatycznego, szczególnie w ciepłe popołudnie, gdy można usiąść na murku i po prostu obserwować to co zostało z potęgi sprzed wieków.

Warto wiedzieć przed wizytą

Zamek znajduje się przy ulicy Przedzamcze 3, w samym sercu Starego Miasta. Ze Starego Rynku dojdzie się tam pieszo w około 5 minut. Położenie tuż przy Bulwarze Filadelfijskim sprawia, że można połączyć zwiedzanie z przyjemnym spacerem nad Wisłą.

Na zwiedzanie warto przeznaczyć od godziny do półtorej, w zależności od tego czy chce się spokojnie przeczytać wszystkie tablice informacyjne i obejrzeć wystawę w podziemiach, czy wystarczy szybkie przejście przez dziedziniec i wejście na gdanisko.

Teren zamku nie jest zbyt duży, więc nie ma ryzyka zagubienia się czy zmęczenia długim chodzeniem. To dobry punkt na mapie zwiedzania Torunia – można go wcisnąć między innymi atrakcjami Starego Miasta bez dużego wysiłku organizacyjnego.

W 1452 roku, zaledwie dwa lata przed buntem mieszczan, na zamku odbył się pokojowy zjazd wielkiego mistrza Ludwiga von Erlichshausena z królem Kazimierzem IV Jagiellończykiem. Nikt wtedy nie przypuszczał, że za chwilę to miejsce przestanie istnieć.

Informacje praktyczne – bilety i godziny otwarcia

Obecnie na terenie ruin działa Centrum Kultury Zamek Krzyżacki, które zarządza obiektem i organizuje zwiedzanie. Wstęp jest płatny, choć ceny są przystępne. Bilety można kupić na miejscu przy wejściu.

Zamek jest otwarty codziennie, choć godziny mogą się różnić w zależności od sezonu. W okresie letnim zwykle można zwiedzać od rana do wieczora, zimą godziny są krótsze. Warto sprawdzić aktualne informacje przed wizytą, szczególnie jeśli planuje się przyjazd poza sezonem turystycznym.

Dostępne są oprowadzania z przewodnikiem, które pozwalają lepiej zrozumieć historię miejsca iarchitekturę. Dla grup zorganizowanych można zarezerwować takie zwiedzanie z wyprzedzeniem. Indywidualni zwiedzający mogą dołączyć do grupy, jeśli akurat się taka zbiera, lub zwiedzać na własną rękę korzystając z tablic informacyjnych.

Połączenie z innymi atrakcjami

Zamek leży w obrębie Starego Miasta, więc łatwo połączyć go z innymi punktami na mapie Torunia. Niedaleko znajduje się Stary Rynek z ratuszem i kamienicą Kopernika, katedra św. Janów czy Brama Mostowa. Można zaplanować trasę tak, by przejść przez najciekawsze uliczki średniowiecznego Torunia.

Po zwiedzaniu ruin warto przejść się bulwarami wiślanymi. To jeden z ładniejszych fragmentów nadrzecznej promenady w mieście. Stamtąd rozciąga się widok na most drogowy i przeciwległy brzeg rzeki.

Dla osób zainteresowanych dalszą historią Zakonu Krzyżackiego, w regionie jest oczywiście Malbork – najsłynniejszy zamek krzyżacki, który przetrwał w znacznie lepszym stanie. Ale toruńskie ruiny mają swoją unikalną wartość właśnie przez ten dramatyczny finał i fakt, że były pierwszą murowaną warownia na tych ziemiach.

Parking dla zmotoryzowanych znajduje się w okolicy Starego Miasta, choć najlepiej zostawić samochód dalej i przejść się pieszo – centrum Torunia jest dość kameralne i wszystko jest blisko. Dojazd komunikacją miejską też nie stanowi problemu, autobusy zatrzymują się w pobliżu Starówki.