Wraca temat przejazdu między ul. Długą a ul. św. Józefa w rejonie Szkoły Podstawowej nr 5. Podczas otwartego spotkania mieszkańcy pokazali, że sprawa dzieli osiedle: jedni widzą w tym sposób na rozładowanie ruchu, inni patrzą przede wszystkim na to, co dzieje się tuż przy wejściu do szkoły.

Najmocniej wybrzmiał głos rodziców, uczniów, nauczycieli i części okolicznych mieszkańców. Padał argument, że po stałym otwarciu przejazdu okolica szkoły mogłaby stać się wygodnym skrótem dla kierowców, a dzieci w dużej części docierają tam same, pieszo albo rowerem. Mówiono też o hałasie, spalinach i o zachowaniu kasztanowej alei przy ulicy.

Zwolennicy połączenia obu ulic wskazywali z kolei na korki na ul. Żwirki i Wigury oraz ul. św. Józefa. Ich zdaniem dodatkowy wyjazd rozłożyłby ruch na dwie trasy. Jeśli miasto poszłoby w tym kierunku, mieszkańcy jako warunek stawiali uspokojenie ruchu, lepsze przejścia, trasę rowerową i miejsca krótkiego postoju dla podwożących dzieci.

Urzędnicy i drogowcy zaznaczają, że nie chodzi o zwykłe liczenie głosów, tylko o ocenę skutków dla tych, którzy mieszkają najbliżej, oraz dla szkolnej społeczności. Uwagi można składać do 31 października 2026. Potem powstanie raport, a decyzję ma podjąć prezydent Torunia.

To nie jest nowy spór. W konsultacjach z 2025 roku wracał także pomysł ronda na skrzyżowaniu Długiej i Hurynowicz. Ten projekt, razem z miejscami typu kiss and ride przy ul. Długiej, został wybrany do realizacji w 2027 roku w budżecie obywatelskim.

źródło: Urząd Miasta Torunia